Blog o moim życiu biznesowym, sukcesach, rozterkach i pasjach.
writing
niedziela, 27 listopada 2016
poniedziałek, 24 października 2016
środa, 12 października 2016
Pasja, która wiedzie do sukcesu! Mój przepis!
Od zawsze chciałam mieć swoją własną firmę. Długo myślałam, co mogłabym robić, robiłam research i poszukiwałam zajęcia, które pozwoli mi realizować siebie.... i znalazłam.
Połączyłam 3 moje pasje, zajęcia, którym poświęcam się bez reszty! A są to pisanie, kosmetyki i marketing. Dokładnie 2 lata temu rozpoczęłam pracę nad projektem, który teraz jest moją dumą, zyskuje uznanie i zbiera nagrody oraz wyróżnienia. A dodatkowo przynosi pieniądze!
Oczywiście droga do sukcesu nie była usłana różami. Było ciężko, trudno, często trzeba było się dokształcić, zdobyć nową wiedzę lub umiejętności. Przeżyłam również wiele stresujących, trudnych sytuacji, problemów, które musiałam rozwiązać.
6 moich zasad wiodących do sukcesu
1. Ciągle zdobywaj wiedzę, ucz się nowych rzeczy, zdobywaj umiejętności, tak, aby wyprzedzać konkurencję.
2. Pracuj wytrwale każdego dnia. Nie pomijaj zadań, które są nudne lub żmudne.
3. Słuchaj wyłącznie porad ludzi, którzy już znaleźli się w miejscu, do którego chcesz dotrzeć.
4. Słuchaj głosu intuicji! Moja intuicja często podpowiada mi, że warto trochę zaszaleć w zleceniu i okazuje się, że zaskakuję klientów pozytywnie.
5. Dbaj o budowanie wizerunku Twojej marki. Zawsze!
6. Nie poddawaj się pesymistycznym myślom. Nastrajaj się optymistycznie. Istotne w biznesie jest nastawienie.
Czego się nauczyłam? Lekcje, które odebrałam od życia, są dla mnie niezwykle cenne. Nauczyłam się, że praca może dawać radość i być przyjemna. Nie trzeba się w niej męczyć, jak to było w moim przypadku w pracy etatowej i co chwile zerkać na zegarek. Poznałam wiele fascynujących osób, zdobyłam mnóstwo wiedzy. Polubiłam robić zdjęcia (mimo że ciągle się tego uczę). Zrozumiałam, że powinnam słuchać jedynie porad ludzi, którzy odnieśli w życiu jakieś sukcesy, oraz że nie zawsze najważniejsze są pieniądze i chęć zarobku. Warto pomagać, bo dobro powraca. I jeśli robisz coś wytrwale i z pasją oraz najlepiej, jak potrafisz, to odniesiesz sukces!
Czego pragnę się nauczyć? Jest wiele takich rzeczy, ale chyba najważniejszą z nich jest umieć ograniczać stres!
poniedziałek, 3 października 2016
sobota, 1 października 2016
sobota, 24 września 2016
Wygrałam udział w kursie Facebook marketing z pasją u Urszuli Phelep
Potrzebuję zdobyć kompetencje dotyczące zarządzania fanpage na portalu Facebook. Dlatego, kiedy dowiedziałam się, że Ula organizuje taki kurs, od razu zdecydowałam, że na pewno wezmę w nim udział! Dlaczego? Ponieważ brałam już udział w kursie prowadzonym przez nią - 21 dni do lepszego bloga. I wiecie co? Mimo że prowadzę Redakcję kosmetyczną, ten kurs dał mi nowe umiejętności, wyposażył w wiedzę i pozwolił jeszcze bardziej rozwinąć portal. Dlatego też bez wahania zdecydowałam, że zapiszę się na kurs Facebook z pasją.

Jednak jeszcze przed zapisami na kurs pojawiła się możliwość wygrania kursu w wersji ekskluzywnej. Pomyślałam! Doskonale! Zdobędę tę nagrodę! Nabazgrałam wiersz i wysłałam:
Urszulo, ta wiadomość spadła mi jak z nieba,
kursu #fbmarketingzpasja jak codziennego chleba mi potrzeba!
Pragnę zwojować świat moim kosmetycznym biznesem,
i cieszyć się niezwykłym globalnym sukcesem.
By fejsbukowe słupki aktywności szalały,
i przyszłych klientów oczarowywały.
Zyskiwać lajki i komentarze rano, nocą i w ciągu dnia,
to prawdę mówiąc, nie jest żadna zbrodnia.
Niech mi się w biznesie i na fejsbuku darzy!
Niech mój fanpage polubią także fejsbukerzy!
Obiecuję, że uczennicą będę pracowitą jak pszczółka,
nie pozna mnie wówczas nawet najlepsza przyjaciółka.
Nie poddam się przeciwnościom i wszystkie trudności ominę,
by do końca roku zdziwić konkurencję, znajomych i rodzinę.
Byłam już studentką na kursie 21 dni do lepszego bloga,
wiem, że ten kurs o fejsbuku skrzydeł mojej firmie doda!
Wiem, że magiczna Twoja wiedza nie jest znana dla każdego,
leczy Ty, niezwykle prosto ją wyrażasz i dajesz wiele dobrego.
Chcę poznać możliwości promocji biznesu na facebooku,
aby każdy Polak, mógł dowiedzieć się o mojej redakcji looku.
Moim marzeniem jest mieć aktywną społeczność,
to dla mnie priorytet, a ostatnio i konieczność.
Pragnę mieć na fejsbooku aktywnych fanów milion,
by dzięki temu zarabiać złotych trylion.
Polubień zatem musi przybyć tysięcy wiele,
aby o mojej firmie wiedzieli nie tylko przyjaciele.
Urszulo, Pomocną zwana,
niech do mnie trafi jedna wygrana!
I okazało się, że wiersz się spodobał. W sobotę około południa otrzymałam fantastyczną wiadomość!
Huraaa!!! Moja radość sięga zenitu!
Już nie mogę się doczekać, tricków i porad, które sprawią, że prowadzone przeze mnie fanpagi zmienią się w trybie pilnym, kosmicznie i nie do poznania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


